"Tada!" - chciałoby się powiedzieć. Czas jakiś temu, a było to w czwartek, chciałem się z nudów zająć jakąś nieprzydatną robotą związaną z JS. Nie wiem czemu akurat tak, ale wymyśliłem sobie, że zrobię color-picker. Idea niby prosta...
Pierwszą kłodą było przygotowanie palety hsv. Przezroczysty png nałożony na jednolite tło - wygląda świetnie! Teraz z boku pasek kolorów i przyborniki gotowe. Paleta odpowiada za saturation i brightness, pasek za hue.
Przy okazji przekopałem się przez kilka informacji na temat hsv. Nivertius przedstawił mi hsv jako walec, na podstawie którego znajduje się paleta jaskrawych kolorów. Zaczynając od czarnego w środku, nabierając blasku poruszając się promieniowo w stronę obwodu i kończąc na nim pełnymi barwami. Kolejne płaszczyzny równoległe do podstawy tracą jaskrawość, czarny zamienia się w szary, a jaskrawe kolory, przez pastelowe, stają się bielą. Dobrze jest wiedzieć, z czym ma się do czynienia.
Na koniec kawałek JS. Lekko buggy w Operze, IE zupełnie niewygodne. Efekt końcowy - muszę powiedzieć, ze wygląda lepiej, niż się tego spodziewałem.
Jeszcze słówko o iepngfix. Takie skrypty są tworzone przez ignorantów. Najlepiej założyć, że obrazek ma to, tamto i jest taki a taki. Podobnie z lightbox - u mnie na stronie nie działa, bo mam ją zbudowaną trochę inaczej. I co? Partactwo i tyle, zero przenośności. ;P
A więc, delta: color picker